Piątek, 3 września 2010

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

donosy@pardon.pl

Profil użytkownika:

intel-e-gent
intel-e-gent
Niedokończony politolog, niewydany pisarz i całkiem udany bloger o niepotwierdzonym (ale i niezaprzeczonym) żydowskim pochodzeniu. Elitarysta i socjalista w jednym...
Ilość odwiedzin: 68126

Ulubione blogi:

RSS

Blog użytkownika

Poniedziałek [ 9.08.2010, 18:51]
Żyjemy w dziwnym kraju i czas chyba najwyższy się z tym pogodzić. Choć absurdy codzienności budzą sprzeciw przy każdym nasileniu ich występowania.

Na Krakowskim Przedmieściu, w mieście Warszawie, od miesięcy trwa nielegalne zgromadzenie agresywnego tłumu. Policja nie robi nic, by przerwać naruszanie prawa, a publicyści, którzy tak ochoczo niegdyś krzyczeli o potrzebie prawa i porządku teraz głośno gardłują, że policja jest paskudna, bo nie chce zabronić legalnej, bo zgłoszonej oficjalnie, demonstracji.

Jeżeli dojdzie dziś do jakichś rękoczynów dowiemy się zapewne jutro, że winni są nie ci, którzy stoją tam prawem kaduka, ale ci, którzy zjawią się tam dziś na legalne zgromadzenie w proteście przeciwko temu nielegalnemu.

Żyć nie umierać i najlepiej wynosić się z Polski. Tu nigdy nie będzie dobrze, skoro prawo, porządek, honor, Bóg i ojczyzna służą tylko do wycierania sobie twarzy przez niektórych. Najlepiej podczas popełniania przestępstwa bądź wykroczenia.

Do następnego,
Intel-e-gent
30 komentarzy Skomentuj

Niedziela [ 8.08.2010, 15:24]
Polska prawica ma to do siebie, że mistrzowsko potrafi odwracać kota ogonem. Nawet radzieccy propagandziści mogliby się uczyć od polityków i zwolenników PiS czy PO. Najnowszym przykładem jest zamęt jaki wywołują prawicowi publicyści wokół planowanej na poniedziałek przez skrajną lewicę legalnej (podkreślmy - LEGALNEJ) demonstracji wymierzonej przeciwko nielegalnej (podkreślmy znów - NIELEGALNEJ) obecności krzyża i jego obrońców pod Pałacem Prezydenckim.

Blogerowi Salonu24, Stefanowi Hamburze przedstawiającemu się jako adwokat (sic!) przeszkadza to do tego stopnia, że prorokuje zamianę Warszawy w nowy Duisburg (pod względem liczby ofiar) i wzywa władze miasta do tego, by zabezpieczyły prawicowych ekstremistów broniących krzyża.

Skoro pan Stefan jest adwokatem, to chyba powinien sobie zdawać sprawę, że zarówno krzyż jak i broniący go demonstranci są obecni na Krakowskim Przedmieściu nielegalnie. Ani bowiem właściciel terenu (Kancelaria Prezydenta) nie dał zgody na umieszczenie tam krzyża, ani zarządca ulicy (miasto Warszawa) nie wydał zgody na demonstrację w obronie tegoż.

W przeciwieństwie do prawicowców, jakże często prawem, Bogiem i honorem pyszczki sobie wycierających, lewacy mieli jaja i swoją demonstrację załatwili lege artis. Co też oznacza, że jeżeli dojdzie do eskalacji ze strony lewicowców będzie wiadomo kto personalnie za to odpowiada.

W przypadku prawicy nie wiadomo, bo odwaga i honor to rzecz, którą tylko twarz (i nie tylko) sobie wycierają.

I tylko zastanawia mnie jedna rzecz - czemu policja nie pogoni pałami nielegalnej demonstracji?

Aha, no tak, przecież to krzyż tam stoi, a krzyża nikt nie ruszy.

Jeżeli dojdzie do jakieś tragedii, to we wtorek dowiemy się, że winni są lewacy. Bo prawica jest mistrzem w odwracaniu krzyża. A rząd i prezydent udają, że oni tu wcale nie są stroną konfliktu.

Do następnego,

Intel-e-gent

Pierwotnie opublikowane pod adresem http://lewysierpowy.blox.pl/2010/08/Odwracanie-krzyza-ogonem.html

33 komentarze Skomentuj

Niedziela [11.07.2010, 0:58]
Ze zdziwieniem przyjąłem skierowanie na funkcję marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny. Niezależnie od jego kompetencji jest to bowiem kandydatura kontrowersyjna.

Grzegorz Schetyna dostał się w blask fleszy przy okazji tzw. afery hazardowej, którą koncertowo zepsuło Centralne Biuro Antykorupcyjne. A zepsuło, bo z przyczyn politycznych, nie zebrało odpowiednio mocnych dowodów. Szczerze mówiąc, to nie mamy nic poza domysłami.

Ale to właśnie te domysły i niejasności powodują, że Grzegorz Schetyna niekoniecznie jest dobrym kandydatem na marszałka Sejmu i p.o. prezydenta. Wciąż nie wiemy bowiem jaką rolę odgrywał w tzw. aferze hazardowej i nie mamy pojęcia jak wyglądają naprawdę jego stosunki z Ryszardem Sobiesiakiem (który ponoć zjawił się na wieczorze wyborczym i składał gratulacje Bronisławowi Komorowskiemu, ale to słyszałem od członków PO. Nie stwierdziłem tego sam w sposób bezsporny).

Są więc wątpliwości co do jego bezstronności i uczciwości, rzecz bardzo groźna w takiej sytuacji i Prawo i Sprawiedliwość już ten argument podniosło. Zastanawiam się więc, czy aby na pewno PO nie miała lepszych kandydatów na marszałka, choćby posłanki Kidawy-Błońskiej? Ja wiem, że sugerowano także kandydaturę Ewy Kopacz, ale akurat ona niech zostanie tam gdzie jest, bo się po prostu sprawdza.

Grzegorz Schetyna zdążył już zapowiedzieć jakim chce być marszałkiem. Za wzór stawia sobie Macieja Płażyńskiego, znanego w czasach pełnienia funkcji marszałka pod krótką ksywką "Przerwa". Pseudonim ten wypływał z tego, że do momentu, w którym AWS nie zaczęło się rozpadać był on jednym z najbardziej niesamodzielnych marszałków w historii Sejmu i za każdym razem gdy istniała konieczność podjęcia trudnej decyzji ogłaszał przerwę, by móc skonsultować się z szefostwem.

Pomijając fakt, że jego "zamrażarka" również była pełna projektów ustaw opozycji.

Wiemy już więc jaką ścieżką chce iść Platforma. I, niezależnie od moich lewicowych sympatii, ciśnie mi się na usta - Platformo, nie idź tą drogą.

Do następnego,

Intel-e-gent

Pierwotnie zamieszczone pod adresemhttp://lewysierpowy.blox.pl/2010/07/Platformo...

14 komentarzy Skomentuj

Poniedziałek [21.06.2010, 20:10]
Wczoraj przez Facebook i Twittera Bartosz Węglarczyk poinformował świat, że jestem ignorantem oraz, że wściekam się na Gazetę Wyborczą. Zarzucił mi również nieopłacanie abonamentu RTV i obiecał 100 złotych jeżeli dostarczę dowód, że jednak opłacam.

Te same zarzuty postawił Bartoszowi Machalicy z Krytyki Politycznej.

W moim przypadku kontrowersje były związane z tekstem, który popełniłem w sobotę dla Pardon.pl, który jest obecnie moją macierzystą redakcją.

Dodatkowo, pan Bartosz napisał, że PKW stwierdziła, że okładka GW nie narusza ciszy wyborczej.

Po przydługim wstępie...

Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła w tej sprawie co następuje:

Zastępca przewodniczącego Jan Kacprzak odniósł się również do sprawy zamieszczenia
zdjęcia dwóch kandydatów w sobotnio-niedzielnym wydaniu Gazety Wyborczej. W opinii
PKW zamieszczenie wizerunków dwóch kandydatów, nie opatrzone żadnym komentarzem,
nie musi świadczyć samo przez się o naruszeniu ciszy wyborczej. Kandydaci są pokazywani w
programach telewizyjnych w dniu dzisiejszym (na żywo) podczas głosowania. Bardziej
prawidłowe, zdaniem PKW, byłoby jednak niezamieszczenie tych zdjęć lub zamieszczenie
zdjęć wszystkich kandydatów. Decyzja czy zamieszczanie tych zdjęć jest karalnym
naruszeniem ciszy wyborczej należy do organów ścigania.

Nie stwierdziła więc wprost, że nie narusza ciszy ile oświadczyła ustami Jana Kacprzaka, że nie musi to świadczyć samo przez się o naruszeniu ciszy wyborczej. Widzimy też, że lepiej byłoby umieścić zdjęcia wszystkich dziesięciu kandydatów. Ostateczną decyzję, czy było to złamanie czy nie ciszy wyborczej, PKW przerzuciła na organy ścigania. Czyli stwierdziła, ale nie stwierdziła.

Członkowie PKW nie widzą w tym dużego problemu, jednakże wolą, aby zdecydował o tym sąd. Nie jest to dla mnie jednoznaczne stwierdzenie, że okładka sobotniej GW nie naruszyła ciszy wyborczej, a tylko (i aż) opinia PKW w tej sprawie, która nie jest ostateczna, bo ostatecznym rozstrzygnięciem będzie wyrok sądu.

Co do mojej ignorancji, to w moim tekście z Pardonu, można wyczytać na jakich przesłankach oparłem wniosek, że okładka ta była naruszeniem ciszy wyborczej. Przypomnę więc tylko, że podstawą mojego rozumowania były wyjaśnienia PKW dotyczące tej bzdury, jaką jest cisza wyborcza.

Nie zaprzeczę natomiast, że nie jestem prawnikiem, więc obca mi jest też prawniczka kazuistyka...

Jeżeli chodzi o abonament RTV, to przepraszając za jakość zdjęcia, umieszczam dowód przelewu na odpowiednie konto...

dowód przelewu

Panie Bartoszu... chyba będzie Pan jednak lżejszy o 100 złotych.

Podsumowując - stwierdzenie PKW nie rozstrzygnęło jeszcze sprawy ostatecznie, można rzec natomiast, że członkowie Komisji postąpili jak sędziowie orzekający o "niskiej szkodliwości społecznej czynu", gdyż problem zauważyli.

Mam nadzieję również, że przekonałem Was i Bartosza Węglarczyka, że nie jestem ignorantem. Przynajmniej nie w tej sprawie, bo istnienieją zagadnienia, liczone w tysiącach, na których kompletnie się nie znam i jestem w nich ignorantem.

Do następnego,

Intel-e-gent


PS Nadal uważam, że okładka GW naruszyła ciszę wyborczą, promując w nieuzasadniony sposób dwóch spośród dziesięciu kandydatów ;)

Oryginalnie opublikowane:
http://lewysierpowy.blox.pl/2010/06/Do-Bartosza-Weglarczyka.html

22 komentarze Skomentuj

Poniedziałek [21.06.2010, 2:37]
Niemal wszystkie sondaże się myliły. Pacewicz dramatyzuje na tok.fm, że trzeba będzie komentować wynik od początku.

Bardzo dobrze. Gdy się obudzę, będę miał co robić. He, he :)

Czego i Wam, drodzy czytelnicy życzę. A tymczasem kończę oblewanie wyniku Grzesia i liczę na to, że rano nie będę czuł bólu głowy po piwie.

Nie było szampana ;)
11 komentarzy Skomentuj

Piątek [ 4.06.2010, 13:36]
Tak się zastanawiam, ile osób zadało sobie trud i sprawdziło datę zamieszczonego przeze mnie wczoraj filmu?

Tak, wiem, hebrajskie znaczki utrudniają sprawę ;)

Proponuję jednak ostrożniej reagować na teksty, nawet pisane w dobrej wierze, choć musicie przyznać, że tak MOGŁO być, no i akurat są to zdjęcia z innej "pokojowej" dostawy do Gazy ;)

A więc do rzeczy - dla ułatwienia zamieszczam link do wczorajszego filmu. Po lewej stronie pod przyciskiem Fejsbuka "lubię to" jest data zamieszczenia materiału.

http://www.flix.co.il/tapuz/showVideo.asp?m=3...

No i co mam zrobić? No przeprosić Was za moje niedopatrzenie :]] Popełniłem poważne zaniedbanie i biję się w piersi, odszczekując zarzuty wobec Free Gaza. Oczywiście te zarzuty, które dotyczą dostarczania amunicji dla Hamasu. Nie zmieniam zdania na temat konwoju, jak i samej interwencji IDF. Przepraszam Was.

Wybaczycie?

Do następnego,

Intel-e-gent

Lewy Sierpowy - lewicowy punkt widzenia
http://lewysierpowy.blox.pl

13 komentarzy Skomentuj

Czwartek [ 3.06.2010, 18:17]
Jak wszyscy wiemy, okrutni Izraelczycy napadli na niewinnych pacyfistów, którzy wieźli do strefy Gazy żywność i, w ogóle, pomoc humanitarną. Jak rozumiem, były tam też nietypowe termosy do kawy, dla niepoznaki nazwane "mortar shell"



Ale, jak zwykle, to Izrael jest winny. Bo jest zły i basta, co?

Do następnego,

Intel-e-gent

53 komentarze Skomentuj

Czwartek [27.05.2010, 22:30]
Niecałe pięć lat temu wszystkie media w Polsce ogarnęło oburzenie na, jak to mówiono, zbyt pośpieszne zmiany w ustawie medialnej. Krzyczano, że Prawo i Sprawiedliwość narusza dobry obyczaj dokonując zmian, które miały przynieść, w efekcie, możliwość wymiany nie tylko składu KRRiT ale i rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia...

Dziś Platforma Obywatelska wchodzi na wytyczoną przez PiS ścieżkę błyskawicznych zmian i głosów oburzenia nie ma. Oczywiście, duża w tym zasługa redakcji Wiadomości, które wspięły się na szczyty usłużności wobec PiS, czyniąc z najważniejszego serwisu informacyjnego Telewizji Polskiej tubę propagandową Prawa i Sprawiedliwości. Krytycy mają bowiem rację - telewizja publiczna nie powinna opowiadać się po jednej ze stron politycznego sporu. Co wolno Faktom (tubie propagandowej PO), nie wolno Wiadomościom. Z prostej przyczyny - TVN jest własnością Waltera i Wejcherta, a TVP przynajmniej w teorii jest własnością wszystkich obywateli.

Platforma wykorzystuje więc, przy aplauzie Gazety Wyborczej (opublikowanym, a jakże, pod tytułem sugerującym koalicję medialną PiS - SLD) okazję, jaką stworzyła, między innymi, śmierć Lecha Kaczyńskiego i zamierza po pierwsze, odrzucić głosami Senatu, Sejmu i p.o. prezydenta Bronisława Komorowskiego sprawozdania KRRiT. Pozwoli to Platformie na obsadzenie Krajowej Rady swoimi ludźmi, ale nie wystarczy do wymiany władz mediów publicznych.

Postanowiono więc dokonać nowelizacji ustawy medialnej. Pozornie zmieniajszając upolitycznienie, a faktycznie zwiększając bezpośredni wpływ rządu na pracę zarządów TVP i PR.

W teorii zmiany wyglądają zachęcająco - członkowie rad nadzorczych mają być wybierani w obowiązkowych konkursach do których zgłaszani mają być z poparciem władz akademickich. Obowiązkowe będą kompetencje w zakresie prawa, finansów oraz mediów. Mają być więc wybierani fachowcy. Ale...

W radzie nadzorczej telewizji na siedmiu planowanych członków czterech ma być z konkursu, a trzech mają zgłosić (po jednym) ministrowie skarbu, kultury i finansów. W radiu na pięciu, trzech będzie z konkursu, a dwóch zgłoszą minister skarbu i kultury. Wystarczy więc przekonać tylko jednego pochodzącego z konkursu członka rady, by rząd zyskał nad mediami publicznymi kontrolę, co cofnęłoby nas do czasów sprzed powstania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Trudno zaś nie będzie, bo środowiska akademickie w Polsce są raczej prawicowe i przychylne PO (z nielicznymi wyjątkami).

Wszystkie te zmiany PO planuje przepchnąć przez Sejm jeszcze w czerwcu, póki ma pewność, że obowiązki prezydenta pełni Bronisław Komorowski, któremu na pewno nie zadrży ręka.

Ale przecież Platforma różni się od PiSu, prawda?

Do następnego,

Intel-e-gent

Pierwotnie opublikowane na blogu Lewy Sierpowy
pod adresem:http://lewysierpowy.blox.pl/2010/05/Marsz-PO-...

19 komentarzy Skomentuj

Sobota [22.05.2010, 1:18]
Moje rozczulenie kampanią wyborczą rośnie. Z jednej strony mamy Jarosława "Będę milczał" Kaczyńskiego, który nie chce powiedzieć niczego "na żywo", z kolejnej Grzegorza "Darmowe Jabłka" Napieralskiego zasuwającego po Polsce niczym mały motorek, a na szczycie mamy Bronisława Komorowskiego, zaliczającego tyle wpadek, że gdyby chodziło o życie seksualne, to miałby już więcej dzieci niż ma obecnie.

Zaczęło się dość niewinnie w pięknej sali i w otoczeniu komitetu honorowego, gdy marszałek podkreślił, że Donald Tusk jest tak hojny jak nie byłby żaden mieszkaniec Poznania czy Krakowa. Wzbudziło to uśmiechy politowania i gdyby Bronisław Komorowski na tym poprzestał, to może wszyscy byśmy o tym rychło zapomnieli.

Niestety lub na szczęście, p.o. prezydenta nie dał o sobie zapomnieć i rychło błysnął bon motem o tym, że woda ma to do siebie, że spływa do morza. I przy okazji udowodnił, że czego jak czego, ale Konstytucji to on nie zna, co wzbudziło pewną konsternację nawet w przyjaznych Platformie mediach.

Podjęły one nawet próby obrony marszałka, ale mleko się rozlało i ludzie zaczęli się natrząsać z bon motu i wiedzy Komorowskiego. Dominował ton dość życzliwej złośliwości, choć zdarzało się i agresywne sugerowanie, że Bronisław Komorowski to kury powinien prowadzać do wychodka, a nie kandydować na najwyższy urząd w państwie.

Ruszył więc nasz Bronek zacierać złe wrażenie i wszystko szło dobrze podczas dzisiejszego gospodarskiego objazdu południa Polski, gdyby nie to, że jednak marszałek znów coś palnał. Dzisiejszy bon mot Bronisława Komorowskiego znów dotyczy powodzi. Rzekł on, z uroczą wprost dezynwolturą, że "w zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem". Należy się cieszyć, że nikogo na miejscu krew nie zalała i nie powiedział albo nie pokazał Bronkowi co myśli o takich tekstach.

Z rosnącą niecierpliwością czekam na kolejne gafy Bronisława "Wpadki" Komorowskiego. Myślę, że ma to szanse stać się główną rozrywką obecnej kampanii wyborczej.

Do następnego,

Intel-e-gent

Pierwotnie opublikowane na blogu Lewy Sierpowy

21 komentarzy Skomentuj

Środa [19.05.2010, 21:32]

Kandydaci na prezydenta, wbrew obawom niektórych, naprawdę intensywnie korzystają z internetu w kampanii wyborczej. I na tyle konsekwentnie, że z Andrzejem Olechowskim udało mi się porozmawiać na Facebooku. Bez problemu zgodził się on na udzielenie odpowiedzi na kilka pytań dla bloga Lewy Sierpowy.

Jest to już drugi wywiad "Lewego Sierpowego". Tym razem możecie dowiedzieć się, że Andrzej Olechowski odczuwa niedosyt po debacie z Markiem Jurkiem i pod jakim warunkiem nie zawetowałby ustawy o związkach partnerskich. Lakoniczne odpowiedzi pana Andrzeja są ciekawą lekturą.


Razem z Donaldem Tuskiem zakładał pan Platformę Obywatelską, teraz konkuruje pan z kandydatem PO w wyborach prezydenckich. Kiedy wasze drogi się rozeszły? Co się stało?

Platforma odeszła od naszych założeń programowych, stała się typową partią władzy.

Nie boi się pan, że współpraca z Pawłem Piskorskim może panu zaszkodzić? Wciąż ciągnie się za nim cień podejrzeń co do tego jak uzyskał swój majątek.

Ufam wymiarowi sprawiedliwości, dopóki nie ma prawomocnego wyroku, każdy jest niewinny.

Jest pan w stanie wskazać jakieś istotne różnice światopoglądowe pomiędzy PO a PiS?

Obie formacje są prawicowe, różnica tkwi w akcentach taktycznych i podejściu do Unii Europejskiej.

Czy jako prezydent, dbałby pan o przestrzeganie neutralności światopoglądowej państwa?

Tak, zgodnie z Konstytucją.

Poparłby pan wyprowadzenie religii ze szkół, ewentualnie zaprzestanie finansowania katechezy z budżetu oświaty?

Nie, z uwagi na możliwe społeczne niepokoje.

Jak pan odnosi się do kwestii tzw. praw reprodukcyjnych - w Polsce mamy restrykcyjną ustawę antyaborcyjną, brak regulacji odnośnie in vitro i brak merytorycznej edukacji seksualnej. Ma pan na te kwestie jakieś pomysły? Co by pan poparł a czego nie?

In vitro tak, edukacja tak, zmiana ustawy nie.

A zawetowałby pan ustawę o związkach partnerskich, gdyby taka powstała?

Nie, o ile nie zakładałaby małżeństw.

Jest pan zadowolony z debaty z Markiem Jurkiem?

Tak, chociaż miała zbyt nikły oddźwięk w mediach.

Uda się jeszcze zorganizować debatę kandydatów na prezydenta?

Chciałbym bardzo, ale partnerzy są nieskorzy.

Nie wydaje się panu, że Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński robią wszystko, by uniknąć merytorycznej debaty z innymi konkurentami?

Jestem tego samego zdania.

Dziękuję za wywiad.

Wywiad udzielony dla blogu Lewy Sierpowy
http://lewysierpowy.blox.pl
i zamieszczony pierwotnie pod adresem
http://lewysierpowy.blox.pl/2010/05/Platforma-stala-sie-typowa-partia-wladzy.html

54 komentarze Skomentuj
« Następne Oglądasz 1–10 z 76

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2010. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt: donosy@pardon.pl | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska