Kandydaci na prezydenta, wbrew obawom niektórych, naprawdę intensywnie korzystają z internetu w kampanii wyborczej. I na tyle konsekwentnie, że z Andrzejem Olechowskim udało mi się porozmawiać na Facebooku. Bez problemu zgodził się on na udzielenie odpowiedzi na kilka pytań dla bloga Lewy Sierpowy.
Jest to już drugi wywiad "Lewego Sierpowego". Tym razem możecie dowiedzieć się, że Andrzej Olechowski odczuwa niedosyt po debacie z Markiem Jurkiem i pod jakim warunkiem nie zawetowałby ustawy o związkach partnerskich. Lakoniczne odpowiedzi pana Andrzeja są ciekawą lekturą.
Razem z Donaldem Tuskiem zakładał pan Platformę Obywatelską, teraz konkuruje pan z kandydatem PO w wyborach prezydenckich. Kiedy wasze drogi się rozeszły? Co się stało?
Platforma odeszła od naszych założeń programowych, stała się typową partią władzy.
Nie boi się pan, że współpraca z Pawłem Piskorskim może panu zaszkodzić? Wciąż ciągnie się za nim cień podejrzeń co do tego jak uzyskał swój majątek.
Ufam wymiarowi sprawiedliwości, dopóki nie ma prawomocnego wyroku, każdy jest niewinny.
Jest pan w stanie wskazać jakieś istotne różnice światopoglądowe pomiędzy PO a PiS?
Obie formacje są prawicowe, różnica tkwi w akcentach taktycznych i podejściu do Unii Europejskiej.
Czy jako prezydent, dbałby pan o przestrzeganie neutralności światopoglądowej państwa?
Tak, zgodnie z Konstytucją.
Poparłby pan wyprowadzenie religii ze szkół, ewentualnie zaprzestanie finansowania katechezy z budżetu oświaty?
Nie, z uwagi na możliwe społeczne niepokoje.
Jak pan odnosi się do kwestii tzw. praw reprodukcyjnych - w Polsce mamy restrykcyjną ustawę antyaborcyjną, brak regulacji odnośnie in vitro i brak merytorycznej edukacji seksualnej. Ma pan na te kwestie jakieś pomysły? Co by pan poparł a czego nie?
In vitro tak, edukacja tak, zmiana ustawy nie.
A zawetowałby pan ustawę o związkach partnerskich, gdyby taka powstała?
Nie, o ile nie zakładałaby małżeństw.
Jest pan zadowolony z debaty z Markiem Jurkiem?
Tak, chociaż miała zbyt nikły oddźwięk w mediach.
Uda się jeszcze zorganizować debatę kandydatów na prezydenta?
Chciałbym bardzo, ale partnerzy są nieskorzy.
Nie wydaje się panu, że Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński robią wszystko, by uniknąć merytorycznej debaty z innymi konkurentami?
Jestem tego samego zdania.
Dziękuję za wywiad.
Wywiad udzielony dla blogu Lewy Sierpowy
http://lewysierpowy.blox.pl
i zamieszczony pierwotnie pod adresem
http://lewysierpowy.blox.pl/2010/05/Platforma-stala-sie-typowa-partia-wladzy.html
"Ch... w d... Kaczorowi": To nie obraża, bo Kaczyński nie żyje
"Hitler miał żydowskie DNA": Szokujące odkrycie?
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Na Krakowskim Przedmieściu, w mieście Warszawie, od miesięcy trwa nielegalne zgromadzenie agresywnego tłumu. Policja nie robi nic, by przerwać naruszanie prawa, a publicyści, którzy tak ochoczo niegdyś krzyczeli o potrzebie prawa i porządku teraz głośno gardłują, że policja jest paskudna, bo nie chce zabronić legalnej, bo zgłoszonej oficjalnie, demonstracji.
Jeżeli dojdzie dziś do jakichś rękoczynów dowiemy się zapewne jutro, że winni są nie ci, którzy stoją tam prawem kaduka, ale ci, którzy zjawią się tam dziś na legalne zgromadzenie w proteście przeciwko temu nielegalnemu.
Żyć nie umierać i najlepiej wynosić się z Polski. Tu nigdy nie będzie dobrze, skoro prawo, porządek, honor, Bóg i ojczyzna służą tylko do wycierania sobie twarzy przez niektórych. Najlepiej podczas popełniania przestępstwa bądź wykroczenia.
Do następnego,
Intel-e-gent